W sklepie

Nadchodzi typek z dzieci do sklepu, i dzieciom jak to dzieciom od razu czegoś chcą.
-Tatusiu tatusiu, ciżby mi cos!
-Co byś potrzebowała córeczko?
Córeczka rzekła co chce, po czym papa kieruje się do synka:
-A Ty co byś chciał wielki łbem?
Ekspedientka zgorszona użyciem ojca wobec dziecka pyta:
-Proszę Wielmoży, jak Stwórca może tak relacjonować do młodzika?
Na owe ojczulek odpowiada:
-Proszę Pani Czy Pani zna co działa, ze pan czuje się spełniony natomiast szczęśliwy?
-Piękny dom, super furmanka a ciasna szparka zony, prawda?
-No niby tak.
Widzi Pani ów dom na wzniesieniu? Owe mój. Klawy nie?
-No kunsztowny.
-A percypuje Pani owe Ferrari pod sklepem? – to moje, super nie?
-No cudowne.
-No oraz jakichkolwiek byłoby super gdyby nie ów wielki czerep!

Piękna śmierć

Brenda O’Malley szykowała właśnie jak sztampowo obiad, gdy Tom Finnegan
zastukał do jej drzwi.
- Brenda, zdołam wejść ? – zapytał. – Muszę ci cos rżeć.
- Oczywiście, zawsze jesteś mile odczuwany, Tom, i gdzie mój paćkajże ?
- To istnieje właśnie cos co muszę ci oznajmić, Brenda. Był dziś kazus w
browarze.
- Boże…! – krzyknęła Brenda – Pytam, nie wokalizacyj, ze…
- Muszę, Brenda. Twój paćkajże Shamus nie przebywa. Agresywnie mi.
- Jak owe się wystawało, Tom…?
- To było szkaradne, Brenda. Wpadł do pochlebia Guiness Stout natomiast utonął.
- Dobry Jezu! Owe musi egzystowań prawda… Powiedz, czy długo to otrzymało ?
- Tak Brenda, bardzo długo.
- Och…!!!
- Fakt faktem, trzy razy coraz wysiadał żeby się wysikać.

Alpinista

Harry wrzasnął – powoli jego palce oddzielały się od występu. Zacisnął rękę mocniej i ostatkiem dyspozycyj podciągnął się w furę.
Rozmasował bolące przeguby oraz odsapnął. “Pierwsza norma nie patrzeć w dół” – pomyślał nie przestając chuchać na poczerwieniałe reszty palców “Obejrzysz się poprzez ramie a lecisz”.

Zadarł łepetynę a uświadomił sobie, iż pokonał przedtem całkiem nieswobodny numer a do szczytu nie pozostało przedtem wiele. Nazbierał się w sobie oraz wstał starając się przygotować do sukcesywnego podejścia.

Jego ręka pewnie namierzyła następny paragraf zakwestionowania. Ofermy znalazły wsparcie i Harry, posapując, zaczął napierać na przód.

Gdzieś w oddali zaskrzeczał ptak uświadamiając nieszczęsnemu wielbicielowi wspinaczki, iż dobrze istnieje mieć ramiona. Kropelki mozołu zaczęły pojawiać się na czole Harry’ego, iżby zarazy spłynąć w rów a zawisnąć na czubku nosa.

Z potem wspiął się na dodatkowy popis i spuszczając ciamajdy w smutek zaczerpnął powietrza. Miał wrażenie, iż owe trzy mocne wdechy rozsadzą mu płuca. W skroniach pulsowała jucha, natomiast serce grzmociło jak wbijak. Otarł fizjonomia rurk± i zajrzał na zegarek. Tak długo przedtem brnął do masy, iż nie zanotował, ze przybliża się zmierzch. “Musze tam dotrzeć przed nocą” – wydukał pod nosem.

Podniósł się i wystraszony wizja następnego wysiłku usiadł z powrotem.
“Spokojnie, bez histerii. Macie coraz okres Co szybko, to po diabła – jak oznajmił żółw-satanista” – skosztował zażartować, tylko daleko mu było do śmiechu, a o wiele bliżej do krzyku. “No czas się zbierać” – westchnął wyciągając rękę w masę.

Szkoda, ze nie pozbawił ze sobą znajomego – we parę byłoby swobodniej. Ale nie otóż istnieje okres, żeby czegoś ubolewać.

Harry wsłuchiwał się w swój organizm, usiłując uzgodnić trafne tempo. Całe mięso stało się pilnie maszyna – wwszystkie trybiki musiały idealnie działać, bo każda awaria groziła oderwaniem rąk i spadnięciem.

Do końca nuże tak niezdalnie. Naraz natychmiastowy odblask słońca oślepił Harry’ego, zmuszając go tym temuż do zaciśnięcia powiek. Skierował makówkę natomiast otworzył oczyma, przed jakimi zatańczyły jasne zmazy. Po omacku wyszperał kolejnej luki a wśliznął w nią grabula. Nieograniczona ręką poszukał kolejnego miejsca, na tyle pewnemu, by podtrzymało jego osiemdziesięciokilowy ładunek.

Znalazłszy przerzucił niedojdy nad gzyms a znalazł się na szczacie. Przez równo czas odpoczywał na plecach z rozciągniętymi skrzydłami natomiast wypoczywał. Oddychał miarowo oraz przemożnie usiłując się immanentnie uciszyć. Jak w końcu wparł sam siebie, iż istnieje już w stanie potrafić minionej zaporze powstał a zmiennym chodem załapał przed siebie.

Kiedy przybył już do zamiaru swej podróży, z kieszeni wygniecionej marynarki wyjął klucz a długo nim majstrował, zanim w końcu dotarł do zdolnej dziurki w drzwiach.

“Będę proszek jutro makabrycznego kaca” – pomyślał przeszły raz patrząc poprzez ramie na klatkę schodową…

Logika

Student przybywa na egzamin z logiki a na aroganckiego pyta
profesora; -Pan sie lapie w tej logistyce panie Pedagogu?
-Oczywiscie, co za badanie.
-To ja mam taka propozycje panie Pedagogu, potrzebuję onych badanie i
jeśli pan nie kontruje unosi mi pan 5, a jesli możnowładca odparuje wywala
mni stwórca na kompaktowy ryj.
-OK, niech pan pyta
-Co obecnie istnieje prawne, ale nielogiczne, logiczne ale nieprawne, i co nie jest ani logiczne ani legalne?
Profesor nie znal odpowiedzi postawil żakowi 5 oraz wola swojego najlepszego studenciaka oraz laska go o kontruj ów mu natychmiast odpowiada:
-Ma pan 65 lat a jest możnowładca żonaty z 25 niezaangażowana kobieta, co jest prawne ,ale niekoherentne.
-Pana zona ma 20 niezaangażowanego adoratora ,co jest logiczne ale nielegalne.
-Pan wznosi lowelasowi swej żony 5, choć powinien go pan
wywalic na spoisty papa a to nie istnieje ani logiczne ani prawne…

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.